Motywem przewodnim wesela Agnieszka i Damiana było ich nazwisko. Panna młoda miła pszczele paznokcie i kilka subtelnych pszczół wpiętych we włosy, pan młody – muchę i poszetkę, były też dwa torty z pszczółkami, a gościom rozdawali miód.

Ale od początku – pobrali się w wyjątkowo mroźny dzień, a dwoje naszych fotografów towarzyszyło im już podczas przygotowań. Panna młoda – z domu Zimna, od tego dnia nazywa się Zimna – Pszczoła.

Agnieszka i Damian to osoby uśmiechnięte, z ogromnym dystansem do siebie. Do ślubu pojechali urokliwym zabytkowym samochodem, a podczas skromnej ceremonii czuło się miłość która ich połączyła.

Para emanowała niespotykanym luzem i służyło to atmosferze wesela tak samo jak wspaniały zespół, który wkładał całe serce w swoją pracę. Muzycy tańczyli z gośćmi i efektywnie zachęcali ich do tańca. Miejsca siedzące były puste, parkiet pełny. Na weselu oprócz standardowych zdjęć, rozstawiliśmy photo wall. Goście często pytali czy na pewno mogą zabierać zdjęcia jednak z biegiem imprezy przybywało fotografii i wpisów w księdze gości, a ubywało z ramy.

Będziemy ciepło wspominać to wesele.